Bawełniana sukienka do karmienia

3/19/2015 eumycha 6 Komentarzy

Pisałam kiedyś, że zaopatrzyłam się w dzianiny ponieważ lubię sukienki.
Chodzę w sukienkach codziennie, dlatego lubię mieć ich więcej.
Ostatnie sukienki z dzianiny punto noszą się dobrze.
No i chyba dobrze wyglądają. Ostatnio ubrałam ją idąc z Kaziem do szczepienia. Jak tylko weszłam do gabinetu pani doktor zwróciła uwagę na mój różany naszyjnik , a następnie na sukienkę. Dowiedziałam się, że powinnam zająć się zawodowo produkcją sukienek i biżuterii ;o) 
Zresztą coraz częściej słyszę takie opinie. Może, skoro do mojego laboratorium nie ma już powrotu, trzeba się nad tym poważnie zastanowić...


 Dzianina punto jest fajna do szycia i do noszenia.
Niestety dość szybko się mechaci. Co innego bawełna. Kupiłam więc cienką bawełnianą dzianinę dresową i uszyłam sukienkę z myślą o ciepłych wiosennych i letnich dniach. Dobrze się szyło, leży też ładnie, no i w lecie nie będzie mi w niej gorąco. 

Sukienka prezentuje się tak:

tutaj z moim ukochanym motylkiem


zwyczajnie...

z bawełnianym zamotkiem

i  maczkowym naszyjnikiem

Teraz chcę troszkę przysiąść nad zabawkami dla Kazia. Mam kilka pomysłów, a trzeba się z nimi spieszyć. Kazik skończył właśnie 4 miesiące i bardzo mu się spieszy do siadania. Chciałby już siedzieć i się bawić ;o)
Pewnie już niedługo będzie siedział samodzielnie, wtedy przyda mu się fajna, edukacyjna mata-kocyk.
Póki co z zabawek udało mi się uszyć kolejnego słonika, tym razem dla małej Helenki.
Mam nadzieję, że jej się spodobał. Słonik jest żółto-biały, bo przecież nie wszystko, co jest dla dziewczynek musi być różowe ;o)




Dziękuję serdecznie za odwiedziny na moim blogu i komentarze.
Pozdrawiam.

6 komentarzy:

  1. Gosiu, bo ta pani doktor ma rację! Robisz świetne sukienki i jeszcze piękniejsza biżuterię. Sama bym sobie taką sukienkę (chociaż nie karmię ) zamówiła, a korale... eh, już mi chodzą po głowie następne zestawienia kolorystyczne :D Mnie też dużo osób pyta o Twoją biżuterię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mi słodzisz Madziu! Dziękuję. Sukienka może być noszona i bez konieczności karmienia ;o)
      Cieszę się, że jesteś "ambasadorką" mojej biżuterii.

      Usuń
  2. widzę, że idziesz za ciosem i BARDZO DOBRZE! a słonik jest przesłodki- pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dobrze by było iść za ciosem! Stawiam pierwsze kroki ;o)

      Usuń
  3. Gosia, wszystko co robisz jest piękne, oryginalne, niepowtarzalne!! Sukienki do karmienia super, sama karmię i zastanawiam się czy mogłabym taką u Ciebie zamówic?? o biżuteri już nie mówię bo nie wiem co powiedziec. Marnowałaś sie na tej biologii.... Aga z biologii (oksytocyna@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, dzięki! Byli tacy, co od razu widzieli mnie w liceum plastycznym itd., ale jakoś przez lata pałałam miłością do biologii i chemii...dobrze, że choć przez chwilę popracowałam w zawodzie - wiem, że studia na coś się przydały. Miałam okazję zobaczyć jak głupio wprowadzony i bezmyślnie, bez potrzeby rozbudowywany, system jakości niszczy mój zapał do pracy w laboratorium...wiem, że tam już nie wrócę.
      Jeśli chcesz, mogę taką sukienkę dla Ciebie uszyć. Wszystkie szczegóły możemy ustalić mailowo. Pozdrawiam

      Usuń

OBSERWUJĄ