Filcowe książeczki dla maluszków

Ostatnio wycinam i szyję bajecznie kolorowe książeczki dla dziewczynki i dla chłopca.
Jest tu wszystko, co może pomóc małym paluszkom ćwiczyć precyzję:
guziki, rzepy, zatrzaski, przeplatanki, zaplatanki, zamki, klamerki...
Są różne materiały, o różnej strukturze, fakturze...milutkie, szorstkie, kolorowe...

Wszystko jeszcze w trakcie pracy, jeszcze z niteczkami, jeszcze nie gotowe...

Dla mnie szycie tych zabaweczek to sama przyjemność.
Nad jakością książeczek czuwa, jak zawsze niezawodny- Kazik.
Wszystko dokładnie ogląda z każdej strony, ciągnie każdą tasiemkę.
Dzięki jego pracy, mam pewność, że książeczki będą wytrzymałe i doskonale się nadają do dziecięcych rączek.

Dla Kazia zaplanowałam tablicę manipulacyjną do łóżeczka. Muszę czymś zasłonić gniazdko elektryczne, które znajduje się za łóżeczkiem.











Jak się Wam podobają te kolorki?


Książeczka manipulacyjna dla Ani

Udało mi się skończyć książeczkę dla Ani. Ania ma prawie trzy latka, więc książeczka musiała być nie tylko kolorowa, ale i nadająca się do zabawy z ćwiczeniem sprawności manualnej.
Dla mnie szycie taj zabawki było również ćwiczeniem sprawności. Niektóre elementy były bardzo pracochłonne i ze względu na swoje niewielkie rozmiary wcale nie takie proste do uszycia na maszynie. 
Całość wykończyłam już ręcznie, głównie dlatego, że mogłam się tym zajmować nie tylko w domu.
Do uszycia książeczki zainspirowała mnie i zachęciła Renia, mama Ani przesyłając link z książeczką tego typu. Chętnie podjęłam się uszycia podobnej nie wiedząc jeszcze ile będzie przy tym zabawy.
Nie szyłam sama, asystował mi i jakość kontrolował niezawodny Kazik, najlepszy kontroler jakości.

Ania już pewnie bawi się tą zabawką, mam nadzieję, że jej się podoba.
A Wy co myślicie?

Okładka i wszystkie strony są filcowe, połączyłam je przy pomocy kolorowych tasiemek, a zapięcie książeczki stanowi klamra na zatrzask.
Zadania w książeczce polegają na przepinaniu, sznurowaniu, zaplataniu różnych elementów. Można także przy jej pomocy nauczyć się odczytywać godziny na zegarze.











Kontrola jakości

Dla starszego braciszka Ani uszyłam grę "kółko i krzyżyk", jak widać na załączonym obrazku, również ona została dokładnie sprawdzona przez mój system kontroli jakości.




Chwilowo odpoczywam od szycia. Zbieram siły przed początkiem roku szkolnego.
Staś w tym roku zaczyna pierwszą klasę!

 

Szyje się...

Moi chłopcy są obecnie zafascynowani statkami.
Wszystko z powodu książki, którą Staś dostał pod choinkę. Jest w niej mnóstwo informacji o różnych statkach i ich historii. Ich ulubionym statkiem - nie wiem dlaczego- jest Titanik.
Rysują Titaniki, budują je z klocków, układają z poduszek, pudełek - pomysłowi są bardzo.
Stasio chciał nawet, żebym uszyła dla Kazia książeczkę o Titaniku. 
Książeczka się szyje...ale jest zupełnie o czymś innym.
Dzisiaj pokażę tylko jej fragmenty, na całość trzeba jeszcze poczekać.





Słonik z poprzedniego postu ma już siostrzyczkę - czyli słonika w wersji dla dziewczynki ;o)
Podobnie jak poprzedni słonik, ten też jest dwustronny: szaro-różowy.



Przed Bożym Narodzeniem otrzymałam nietypowe zamówienie. Miały to być pacynki na palec do odgrywania jasełek. Technika dowolna, więc wybrałam filc i tak powstał "zestaw jasełkowy", którym nie miałam jeszcze okazji się pochwalić. 
Zestaw trafił do pewnego małego Adasia, któremu się bardzo podoba. Moi chłopcy też sobie taki zamówili.




Dzisiaj tyle. 
Co będzie następnym razem?
Jaka technika?
Sama nie wiem...ale pewnie znowu coś uszyję...

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.



OBSERWUJĄ