Łowicki organizer do pokoju małej dziewczynki.

Jakiś czas temu dostałam zamówienie na organizer do pokoju małej dziewczynki.
Wszystko miałam idealnie obliczone i narysowane.
Organizer ma wisieć na drążku nad stolikiem i ma służyć do przechowywania kredek i innych niezbędnych rzeczy.
Materiały miały być naturalne, więc jest płótno bawełniane i surówka bawełniana na kieszonki,
 w środku pianka tapicerska. Organizer jest zapinany na zameczek.

Wzór łowicki, będzie bardzo pozytywną i kolorową dekoracją.

Jak Wam się podoba?





Przypominam o zaproszeniu do udziału w wyzwaniu, o którym piszę TUTAJ



Filcowy konik z misją! Kto podejmie wyzwanie?

 
  Dzisiaj postanowiłam zaprosić Was do udziału w wyzwaniu.

Od 8 marca na fb trwa Drawing Chellenge  "Rysujemy konie dla Karola"

Pomyślałam, więc:

Czemu nie zrobić blogowej zabawy z tworzeniem koników dla Karola?

Proponuję zrobić to w następujący sposób:

1. Zaprezentuję swojego konika #we4Karol uszytego z filcu.

2. Wy w komentarzach wyrażacie chęć udziału.

3. Przygotowujecie swojego konika dowolną techniką - niech pracuje wyobraźnia.

4. Zamiast logo zabawy zamieszczacie na swoim blogu zdjęcie swojej pracy z podpisem #we4Karol  z informacją, że to konik dla Karola, który czeka na dwie ortopedyczne operacje, które przywrócą mu możliwość chodzenia, oraz o tym że Karolowi można pomóc przez www.siepomaga.pl/we4Karol
więcej informacji o Karolu znajdziecie klikając na link.

5. Z racji oczywistych nagród w wyzwaniu nie będzie, poza radością z tworzenia konika i udziałem we wspieraniu Karola.

Co Wy na to?

#we4Karol konik dla Karola!
Wykonaj KONIA dowolną techniką i w dowolny sposób i udostępnij swoją pracę na blogu, fb itd.
Wesprzyj Karola na www.siepomaga.pl/we4Karol
Niech jak najwięcej osób dowie się, że Karol zbiera na operacje!


Kto podejmie wyzwanie?





Moro - czyli sukienka nr 1

Wreszcie zrobiłam sobie formę idealną. Potrzebowałam takiej, żeby w każdej chwili móc sięgnąć po nią i uszyć szybką sukienkę np z dresówki.
W kolejce czekają piękne kolorowe dzianiny, ale wypadało na pierwszy ogień wysłać coś bojowego.
I dlatego uszyłam sobie dzianinową sukienkę moro.
Będzie idealna dla matki trzech synów zarówno na bojowy nastrój, jak i na chwilę, kiedy trzeba się zakamuflować gdzieś w kącie ;o)


Następne będą bardziej wiosenne.



Sukienka z kokardą

Skończyłam!
Pracowałam nad nią bardzo długo, prułam, szyłam, prułam, szyłam....i tak w kółko...
Pod koniec myślałam już, że sobie ją odpuszczę, że odłożę na jakiś czas i kiedyś skończę.
Ale wiecie, jak to jest z niedokończonymi projektami, zwykle czekają bardzo, bardzo długo na swój czas. A ponieważ kolejka projektów, zamówień i zobowiązań jest długa, to wzięłam się w garść.
Sukienka zainspirowana zdjęciem znalezionym w sieci.
Dzięki wsparciu Pani Marii, która potrafi z tkanin wyczarować prawdziwe cuda udało się ją uszyć
Uszyta jest z granatowej wełenki z kaszmirem ( z jakimś dodatkiem poliestru niestety, o czym dowiedziałam się przypadkiem). 

Było sporo modelowania, poprawiania, dopasowywania, a i tak sporo w niej asymetrii. W asymetrii jej urok. Właściwie nie potrzeba jej już żadnych ozdób. 
Zresztą oceńcie sami. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

W tle widzicie maszynę do szycia Husqvarna Diabolo, którą podarowała mi Babcia.
Maszyna jest sprawna, szyje cichutko, a szycie na niej to prawdziwa przyjemność.
Maszyna ma swoją ciekawą historię...jak pewnie każda maszyna w jej wieku.
Kiedyś opowiem Wam tę historię, przy innej okazji, bo pewnie jeszcze wiele prac powstanie przy jej udziale. 









Wiem, że tej czerwieni nie doścignie żaden granat...może następna będzie czerwona?

Na koniec proszę Was jeszcze raz o wsparcie dla Karola.


Mamy bardzo mało czasu do operacji, więc każdy gest się liczy.
Oczywiście przede wszystkim prosimy o modlitwę za Karola.
Natomiast można nas wesprzeć finansowo również poprzez Allegro:
a. Sprzedając jakieś przedmioty lub wykonując usługi (np. tłumaczenia, korepetycje, nauka języka itp.), z których dochód będzie przeznaczony na subkonto Karola w Fundacji 
Przykłady są dostępne na stronach:

Nasze aukcje są tutaj:

Opis wystawiania aukcji dla Karola oraz przykładowy opis takiej aukcji można znaleźć tutaj:

b. Kupując produkty i usługi wystawione na aukcjach na rzecz Karola:

Za wszelkie wsparcie z serca Wam dziękuję!



We4Karol.com - bo Karol potrzebuje naszej pomocy!

Kochani!
Karola znam jako bardzo pogodnego i dzielnego chłopca.
Chyba do tej pory nie widziałam go smutnego.
Karol i jego wspaniali Rodzice każdy dzień przeżywają z wielkim wysiłkiem.
Wiele udało im się wypracować i osiągnąć ciężką pracą.
Teraz Karol pilnie potrzebuje dwóch ciężkich ortopedycznych operacji.
Koszt operacji i ortez, które będą niezbędne to ok. 320tys złotych.

Dla jednej rodziny to ogromny, niemożliwy do udźwignięcia koszt.
Jednak z pomocą ludzi o dobrym sercu, którzy ofiarują jakąkolwiek kwotę na ten cel to musi się udać.
Co można zrobić?

Najwięcej informacji o pomocy dla Karola przeczytamy na stronie 

Możecie pomóc poprzez:

WPŁATY

Wpłaty bezpośrednie na konto fundacji:
Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
Alior Bank S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:
7468 Mikołajczyk Karol darowizna na pomoc i ochronę zdrowia


ALLEGRO

Licytując lub wystawiając przedmioty poprzez Allegro: We4Karol



Liczymy na Waszą pomoc!
Czasu jest niewiele.


Termin pierwszej operacji wyznaczony jest na 29 marca 2017 r

Biżuteria wystawiona na aukcji dla Karola

naszyjnik "Bordowe róże"



"Kwitnące gałązki"



broszka "Tulipan"


Zapraszam do odwiedzenia strony



Proszę włączcie się do akcji także poprzez rozpowszechnianie jej na swoich blogach, profilach na fb.


Dzięki z serca na Waszą pomoc!

#we4Karol - pamiętajcie:

"Nie ma sytuacji bez wyjścia!
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno!"
ks. Jan Twardowski

Jest tu kto?


Nie pisałam od pół roku, więc pytanie w tytule wydaje mi się jak najbardziej odpowiednie.
 Blog zarósł, jak dawno nie pielęgnowany ogródek.
Mój balkonowy ogródek przyniósł trochę plonów, były cukinie (całe dwie), były truskawki, poziomki, sałata, rukola, pietruszka, seler, papryka, pomidory, szczypiorek, ogórki...
Codzienność także przyniosła sporo owoców, trochę wyjazdów, spotkań, nowych znajomych, sporo gości, także tych z ŚDM.  
Było sporo pracy, trochę przykrych sytuacji, ale też mnóstwo radości.
Było wiele pomysłów...ale czas jedynie na ich zapisywanie.
Było trochę zmian i przemeblowań - dzięki temu mam swój kącik, swoją wygodną pracownię, specjalnie dla mnie zaprojektowaną, przez utalentowaną osobę, a przy okazji moją przyjaciółkę.
Dzięki temu wszystko mam pod ręką, praca jest wygodniejsza i przyjemniejsza ;o)

Było także trochę prac, których nie mogłam pokazać, bo zepsuł mi się mój komputer, w którym miałam moje wszystkie narzędzia. Udało się go uruchomić, ale chyba długo się nim nie nacieszę.
Była sesja zdjęciowa z moimi pracami szkolnymi, dzięki mojemu kuzynowi mam piękne zdjęcia, mimo że na modelkę się nie nadaję. ;o)
















Było trochę zabawy z materiałem w kratę i powstała wymęczona niezmiernie, ale bardzo lubiana sukienka




Oraz całe morze filcowych kwiatów...



i tych sukienkowych też parę...


Teraz zastanawiam się: czy ktoś tu zaglądnie?
Kazia chyba także nurtuje to pytanie, bo szarpie mnie za rękę niecierpliwie...

Jest tu kto?






OBSERWUJĄ