Świeży sweterek...

9/21/2010 eumycha 14 Komentarzy

...robiłam go szybko, żeby zdążyć przed czasem, kiedy na dobre trzeba będzie go schować pod kurtką. Dziś już miałam go na sobie. Zauważyłam, że robi wrażenie, kilka osób pytało mnie skąd go mam. Bałam się, że kolor zbyt jaskrawy, bo raczej jestem fanką szarości, beżów, brązów, zieleni itd...
Teraz marzy mi się sukienka...zastanawiam się jakim wzorem ją zrobić...bo włóczkę już
wybrałam i czekam, na dostawę.

A tak przy okazji,  Makneta  zbiera fanty na bal charytatywny...jeśli ktoś chciałby pomóc, może podarować swoje prace. Ja wyślę na pewno.

14 komentarzy:

  1. Super wygląda i ten kolor fantastyczny....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śiczny sweterek! Żeby tak jeszcze zobaczyć go na właścicielce...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Emyszko... skąd masz takie sliczny sweterek? Co? Przyznaj się ! Tu i teraz:)

    Zazdroszczę talentu! Jest boski!

    Pozdrawiam,
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo! Zazdroszczę cierpliwości! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny i kolorek cudny, nie dziwi mnie, że robi wrażenie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. cudny!!!!no ale teraz zdjęcia "na ludziu" koniecznie:)
    pozdrawiam I.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piłkny sweterek, nie dziwię się że budzi zainteresowanie. A olor jest cudowny!
    pozdrawiam
    Jagusia

    OdpowiedzUsuń
  8. próbuję po raz kolejny, bo za każdym wcześniejszym razem mnie wywaliło... swoją drogą - "raz" występuje chyba tylko w liczbie pojedynczej..
    przepiękny sweterek Ci wyszedł,Kochana. Talent masz ogromny, wszystko w Twoich rękach staje się sztuką...
    buziaki ogromne

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny sweterek...:-) Wcale mnie nie dziwi, że wzbudza zainteresowanie...;-)

    OdpowiedzUsuń

OBSERWUJĄ