Do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze tydzień...

12/18/2010 eumycha 9 Komentarzy

Jutro już IV Niedziela Adwentu...może jeszcze nie za późno na takie przypomnienie. Dostałam to zdjęcie w mailu od koleżanki. Dedykuję je wszystkim, którzy gdzieś w przedświątecznej krzątaninie zgubili to co najważniejsze.




*************************************

Po wizycie u lekarza jestem spokojniejsza. Widziałam Maleństwo, spało sobie. Wszystko jest w porządku. ;o)

9 komentarze:

Niespodzianka i skończona sukienka

12/16/2010 eumycha 11 Komentarzy

Dziś z samego rana spotkała mnie przemiła niespodzianka. Wygrałam zabawę u Kury D.
Te piękne ptaszki przylecą do mnie! Cieszę się ogromnie! Takie cuda!
Prawda, że cudowne? Będą się wspaniale prezentować na choince obok orzechów (bo u mnie zwykle orzechy ba choince i makaron, na szydełkowe ozdoby dla siebie czasu zwykle brak).



A druga rzecz to moja skończona sukienka. Zdjęcie kiepskie, niestety nie na "modelce", bo Staś jeszcze nie umie zrobić zdjęcia, a nikogo więcej w domu nie ma. Może uda się kiedyś, że ktoś zrobi mi zdjęcie, to zobaczycie jak się prezentuje. Póki co w ten sposób prezentuję efekt przeszło 2 miesięcy dłubania.


Sukienka będzie miała dziś premierę...choć jadę tylko na wizytę do lekarza...ale to długo wyczekiwana wizyta. Dziś zobaczę na usg moje Maleństwo (albo Maleństwa, bo ostatnio często śnią mi się bliźniaki).

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa  ;o)

11 komentarze:

Od dziś odpoczywam...

12/15/2010 eumycha 7 Komentarzy

Udało mi się skończyć większość zamówień. Przynajmniej te, które miały być przed Świętami. 
Muszę odpocząć. Czuję się fatalnie. Mdłości, mdłości....itd...do tego ciągle chce mi się spać. W takim stanie nie nadaję się do robótkowania. Do tego mój synek jest troszkę przeziębiony i zrobił się marudny...więc każdy dzień jest walką o przetrwanie do godziny 17:00 albo 18:00 kiedy mój mąż wraca z pracy i bawi się ze Stasiem.
Wczoraj w nocy skończyłam zamówienie, które dziś musiało zostać wysłane, żeby dotarło przed Świętami. Udało mi się, ale to była końcówka moich możliwości...

Muszę się zmobilizować, żeby skończyć sukienkę. Co prawda  kupiłam sobie "awaryjną" , gdybym tej nie zdołała skończyć. Pechowo sobie ją poplamiłam...a później zniszczyłam do reszty używając "różowej siły" na plamy. Teraz na mojej grafitowej sukience są czerwone zacieki...załamałam się początkowo. Później jednak wpadłam na pomysł uratowania jej... Zamówiłam więc pisaki do tkanin, mam ponadto sporo drobnych koralików...jeśli dobrze pójdzie to za jakiś czas w miejscu zacieków pojawią się tulipany malowane pisakami do tkanin i obszywane koralikami...może się uda...

Dość tego marudzenia. Zanim rozpocznę odpoczywanie od robótek przedstawiam Wam zbiór moich ostatnich prac (nie wszystkich, bo jeśli coś robiłam według wzoru wcześniej prezentowanego, to nie będę się powtarzać).
Miłego oglądania i dziękuję za odwiedziny!






jedna z nagród w moim candy










też nagroda w moim candy




i to też nagroda w candy...






Trochę tego było, gratuluję wytrwałości!




7 komentarze:

Zmęczona jestem

12/07/2010 eumycha 6 Komentarzy

Ostatnio jestem bardzo zmęczona. Nie wiem, czy zmobilizuję się, żeby skończyć swoją sukienkę...zostało już niewiele, ale nie mam siły. Kończę świąteczne zamówienia. Dziś pokażę kilka zdjęć...raczej kiepskiej jakości. Zdjęcia ostatnio robię w pośpiechu zanim prace zostaną odebrane lub wysłane. Części wcale nie udało mi się sfotografować.

broszki...


 filcowy komplet

filc i drewno

6 komentarze:

OBSERWUJĄ