Zwijany piórnik

9/16/2015 eumycha 6 Komentarzy

Staś zaczął już pierwszą klasę. Podoba mu się w szkole, co mnie bardzo cieszy. Chętnie wychodzi na lekcje i wraca uśmiechnięty. Nawet nie protestuje, gdy trzeba odrobić zadanie. Za pierwszą pracę domową, którą było dokończenie obrazka dostał pochwałę od pani. Wyszedł po lekcjach dumny i uśmiechnięty.
Zanim zacznie się uczyć pisać ćwiczy szlaczki, rysuje, koloruje. Kupiliśmy piórnik z wyposażeniem, jest tam tylko kilka kredek. Stasio nosi więc też swoje ulubione kredki bambino. Żeby się nie gubiły w plecaku i łatwo było je poukładać, uszyłam mu zwijany piórnik.
Oto on:





Motyw  morski jest już nieaktualny.
Obecnie moi chłopcy zafascynowani są kosmosem.
Miewają też "kosmiczne" problemy i powody do kłótni. 
Ostatnio bardzo pokłócili się o Plutona i o to czy jest on dziewiątą planetą czy nie jest planetą.
Następny piórnik będzie pewnie bardziej kosmiczny.
 

6 komentarze:

Dla małej dziewczynki - szydełkowa lala

9/08/2015 eumycha 5 Komentarzy

Pamiętacie Pana Kuleczkę, Katastrofę i Pypcia, których wydziergałam dla moich chłopców w ubiegłym roku? Teraz bawi się nimi Kazik. Okazuje się, że takie szydełkowe przytulaczki przypadły mu do gustu. Można je tulić i memłać - a mama zawsze może wyprać ;o)
Dzisiaj pokażę Wam szydełkową lalę, która powstała zupełnie przez przypadek. 
Miałam właśnie wykorzystać zrobione kiedyś kolorowe szydełkowe kwadraciki na kocyk dla córeczki mojej siostry. Po wyjęciu kwadracików z pudełka doszłam do wniosku, że są za mało kolorowe...takie mało dziewczęce. Zajęłam się przeglądaniem włóczek i wpadłam na worek beżowej włóczki, którą dostałam od babci z jej zapasów i tak jakoś poszło...najpierw parę oczek, a później okazało się, że obok leży motek włóczki idealnej na włosy...
I tak pewnego dnia powstała lala.

Pewnie nie byłoby pomysłu na taki drobiazg, gdybym we wakacje nie poznała Moniki i jej niesamowitych zabawek szydełkowych, które można podziwiać na jej blogu Wool Friends . 
Sami zobaczcie jakie cuda można u niej zobaczyć i zamówić gotowe a nawet nabyć wzór zabawki do samodzielnego wykonania. 

Wracając do mojej lali, będzie ona początkiem "zestawu powitalnego" dla malutkiej Marysi.
W planach jest kocyk przytulankaz miękkiego i mulutkiego polarku i obiecane śpiworki. 
Kocykiem dzierganym zajęła się już babcia, więc moje szydełkowe kwadraciki poleżą jeszcze w pudełku i poczekają na swoją kolej.







5 komentarze:

OBSERWUJĄ