Upał chyba odpuścił. Burza przeszła gdzieś obok i zerwał się wiaterek. Ochłodziło się, co jest całkiem przyjemne, bo było bardzo duszno. W tym upale uszyłam sobie bluzkę. Nie jest idealna, ale ostatnio miałam okazję odwiedzić jedną z galerii w Krakowie ( nie specjalnie lubię tam jeździć), odwiedziłam i pooglądałam sobie ciuszki. Niby wszystko pięknie wyeksponowane, kolory bajeczne...ceny kosmiczne, a jak się dotknie to szmatki takie, że szkoda nawet mierzyć. Co do wykończenia też można mieć dużo zastrzeżeń. Zatem nie mam kompleksów, moja bluzka mieści się w normie ;o)
A oto ona:
na modelce zdjęcia nie będzie, bo fotografa brak ;o)
Poza tym zrobiłam sobie zapas tkanin, więc będę Was jeszcze męczyć moimi próbami z maszyną do szycia.
Wczoraj uszyłam sobie poszewkę na poduszkę. Bardzo mi się podobają poduszki z szydełkowymi koronkami, dlatego postanowiłam sobie taką sprawić.
ten fotel też czeka metamorfoza, bo w planach jest lniany pokrowiec, jest też planowana narzuta na sofę i jeszcze więcej poduszek...ale to powoli, powoli...
Na szydełku też coś powstaje
jak można się spodziewać -będzie to chusta...mam nadzieję, że włóczki wystarczy.
*****************************
Tyle robótkowo. Jutro jadę z dzieciakami do Taty, który właśnie wrócił z kolejnego pobytu w szpitalu.
Tata nie widział maluchów już dwa miesiące ucieszy się, jak ich zobaczy.
*********************************
Dziękuję za odwiedziny i komentarze, które tu zostawiacie.
Miło mi, że ktoś do mnie zagląda.
Bardzo dużo fajnych rzeczy zrobiłaś i robisz! Bluzka bardzo fajna!Podusia też ,no i chusta też zapewne będzie udana :)Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńFajna chusta się zapowiada w moim ulubionym kolorze, super bluzka. Dla taty życzenia powrotu do zdrowia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Dorota
Mam podobne odczucia, co do sprzedawanych w sklepach ciuchów. Ty masz tę przewagę, że potrafisz sobie coś pięknego uszyć. Mnie zostaje bieganie po lumpeksach :)))
OdpowiedzUsuńBluzka jest fantastyczna i poszewki z szydełkowym akcentem bardzo mi się podobają.
Czekam na kolejna porcję szycia :)
Pozdrawiam cieplutko
Bluzeczka jest śliczna i przyda się pewnie jeszcze wiele razy tego lata :) i podusia super :))
OdpowiedzUsuńGosiu jak się czuje Tato? pozdrawiam Viola
Gosiu, trzeba było powiedzieć, to bym Ci zrobiła wczoraj zdjęcie z bluzką. :)
OdpowiedzUsuńtwoje zdolności szwalniczo-krawieckie nie są chyba aż tak małe skoro taką fajna bluzkę uszyłaś....:)
OdpowiedzUsuńbardzo mi sie podoba poducha z elementem szydelkowym...pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuń