Moro - czyli sukienka nr 1

3/04/2017 eumycha 10 Komentarzy

Wreszcie zrobiłam sobie formę idealną. Potrzebowałam takiej, żeby w każdej chwili móc sięgnąć po nią i uszyć szybką sukienkę np z dresówki.
W kolejce czekają piękne kolorowe dzianiny, ale wypadało na pierwszy ogień wysłać coś bojowego.
I dlatego uszyłam sobie dzianinową sukienkę moro.
Będzie idealna dla matki trzech synów zarówno na bojowy nastrój, jak i na chwilę, kiedy trzeba się zakamuflować gdzieś w kącie ;o)


Następne będą bardziej wiosenne.


10 komentarzy:

  1. Świetna sukienka, bardzo lubię takie proste kroje:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste kroje są najlepsze, można poszaleć z materiałem i za każdym razem wychodzi inna sukienka. ;o)

      Usuń
  2. Super wyszło. Czy szyjesz na tej maszynie , czy to tylko ozdoba? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszyna jest zupełnie sprawna. Szyję na niej, jak mój najmłodszy śpi.

      Usuń
  3. Super pomysł z taką idealną formą. ja też lubię takie proste modele, a materiałami i dodatkami można wiele w nich upiększyć. Dobrze, że maluchy z domu wyprowadziłaś i udało Ci się uszyć takie cudeńko. Chyba też zacznę więcej szyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mało a nawet prawie wcale nie noszę spodni. Najlepiej czuję się w sukienkach. Dlatego chciałam sobie zrobić idealną formę, żeby mieć zawsze coś pod ręką. A to co proste zwykle jest najpiękniejsze. Tak myślę.

      Usuń
  4. Super , że znalazłaś idealną formę .Ja nadal poszukuję wykroju idealnego ,zawsze cos mi minimalnie nie pasuje . Piękna sukienka !Pozdrawiam serdecznie , Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No tak, pewnie jak będę chciała taką sukienkę uszyć z nierozciągliwej tkaniny, będę musiała co nieco poprawić, ale i tak jest do przodu. Moja własna forma opracowana na podstawie moich wymiarów ;o)

      Usuń

OBSERWUJĄ