Boże Narodzenie 2013




Wszystkim odwiedzającym mój blog
życzę,
by Maleńki Jezus znala miejsce w naszych sercach!
  A Święta Bożego Narodzenia 
były czasem radości, miłości, pokoju i ciepła, czasem spędzonym w gronie najbliższych!




Szal filcowany na mokro i koronka klockowa


Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem. Cieszę się, że podobał Wam się kolorowy kołnierzyk dla Pauliny.
Mam nadzieję, że i ona będzie się nim cieszyć.
Dzisiaj za to mam do pokazania próbę filcowania na szalu. Niestety nie wiem z czego ten szal jest.
Kiedyś dostałam go w Oriflame, nie sądzę żeby był jedwabny, ale wełna łatwo się do niego przyczepiała.
Spróbowałam zatem swoich sił delikatnie go ozdabiając. Kwiaty są przestrzenne. Chciałam, aby troszkę odstawały od szala. 
Podobają mi się jego kolory. Mam w planach doszyć miejscami perełki, żeby był jeszcze bardziej dostojny.
A jak Wy go odbieracie?

Szal będzie można zobaczyć w najbliższą sobotę tj. 21 grudnia na wystawie w Spółdzielni Mieszkaniowej w Wieliczce. To już druga taka przedświąteczna wystawa, podczas której sąsiedzi sąsiadom chwalą się swoimi talentami. 
Jeśli ktoś będzie niedaleko, to zapraszam na os. Sienkiewicza do SM. o godzinie 18:00
będą także pyszne ciasta i ciasteczka, dzielenie się opłatkiem i pierwsze kolędowanie ;o)









Na wystawie będzie również można zobaczyć mistrzowsko wykonane koronki klockowe. 
Będą to  prace wykonane przez Panią Józefę Hamulewicz - naszą niezastąpioną nauczycielkę koronek.
Jako uczennice też pokażemy, czego udało nam się już nauczyć i ile pracy jeszcze przed nami, żeby nasze prace były tak piękne.

A skoro o koronce klockowej mowa, to chwalę się moim nieco koślawym aniołkiem i pierwszą większą serwetką. 




Święta zapowiadają się domowo. W tym roku dopadła nas ospa. Staś już prawie zdrowy,  za to u Wojtusia dziś zauważyłam pierwsze plamki...trzeba będzie zrezygnować z wyjazdów na rodzinne spotkania.
Za to po Nowym Roku szykują się całkiem przyjemne plany wyjazdowe.

Pozdrawiam Was cieplutko.
Mam nadzieję, że nie dajecie się dopaść zbytniemu szaleństwu przygotowań.
U nas spokojnie, bez przesadnego sprzątania, ani szalonych zakupów.
Za to z encykliką papieża Franciszka "Lumen fidei".

Dziękuję za odwiedziny!




Będzie kolorowo...

Grudzień u mnie z chorobami, najpierw angina, teraz ospa. Staś zdołał być w przedszkolu przez 3 dni. 
Siedzę w domu, nie ma jak wyjść. Wyjątkowo udało mi się wyjść na kiermasz i we wtorek na zajęcia z koronki klockowej. 
W domu trzeba jakoś sobie radzić, żeby nie zwariować, więc realizuję zamówienia.

Na początek gumeczki do włosów z filcowymi kwiatkami, oraz naszyjnik z różami i kolorowy kołnierzyk








  
Z kolorowym naszyjnikiem to było tak, że na wrześniową wystawę zrobiłam taki w zieleniach.



 Bardzo się spodobał koleżance i prawie go kupiła...ale jak usłyszała, że może mieć taki w każdym dostępnym kolorze filcu, to właśnie o taki poprosiła. Stąd kołnierzyk w prawie wszystkich kolorach jakie mam.
I jak się Wam podoba?

Pozostając w temacie kolorowych prac przedstawiam jeszcze kilka kiermaszowych drobiazgów:













Dziękuję za dotrwanie do końca tego posta i komentarze.
Cieszę się, że udało mi się coś napisać i wkleić zdjęcia. Przyznam, że ostatnio to nie jest łatwe.
Dzieci bawią się same, ale chcą żebym patrzyła na ich zabawę. Nie zawsze jest szansa na znalezienie kilku minut na napisanie czegokolwiek. Pozostaje jedynie wklejanie zdjęć.
Zresztą, pewnie większość z Was wie, o czym mówię.
Pozdrawiam wszystkie blogujące Mamy!




Obiecana relacja z warsztatów w bibliotece i nie tylko...

Obiecałam fotorelację z warsztatów, które odbyły się 21 listopada w Bibliotece w Krzyszkowicach.
Tym razem postarałam się i nie tylko wzięłam ze sobą aparat, ale nawet wyjęłam go z torebki i zrobiłam zdjęcia ;o)
Tematem warsztatów były wianki. W ubiegłym roku prezentowałam wianki zrobione ze starych gazet ozdobione różnymi materiałami. Takie wianki miały być właśnie wykonane na warsztatach.
Były więc wianki z gazet, ale były też wianki ze styropianu, powycinane własnoręcznie przez Panią Bożenę, jak zawsze niezawodną jeśli chodzi o wszelkie materiały do prac plastycznych. 

Na warsztaty przyszło sporo dzieci, ale byli też dorośli. Każdy mógł wykonać wianek i bańki ozdabiane cekinami.
Było bardzo twórczo i sympatycznie.
Od stycznia będzie twórczo w każdy czwartek!

Zapraszam do obejrzenia niektórych prac wykonanych na warsztatach. 
Jak widać pomysły były różne ;o)














Jutro kiermasz.
Przygotowania zakończone, prac w tym roku przygotowałam dość dużo, więc żeby nie zanudzać Was stosem zdjęć wklejam jedno zbiorcze, na którym jest prawie wszystko ;o)
Obiecałam również zdjęcia torebek, zatem dla wytrwałych torebki na końcu tego wpisu. ;o)










I co o nich myślicie?


Zaproszenie!

Tym razem nie na warsztaty, ale na internetowe rekolekcje adwentowe:
                                                        http://mocneslowo.pl/

Jak w bajce...

Czas ostatnio pracowity i twórczy. 
W ramach przygotowań do kiermaszu nadal tworzę bajki.
Jaka to bajka, nie wiem - może tytuł sam przyjdzie.

Dzisiaj prezentuję bajkowe broszki...










W poczekalni stoją torebki, póki co jeszcze nie przeszyte, ale już mają nadaną formę i są delikatnie ozdobione. Będą piękne - tak nieskromnie powiem, ale bardzo mi się podobają.

Dziękuję, że tu zaglądacie i miło mi, jak zostawiacie komentarze.
Pozdrawiam i zmykam do pracy ;o)



OBSERWUJĄ