I znowu granat :o)



Dzisiaj kolejne rzeczy w granacie i błękitach.
Tym razem będą też wzory.

Na początek paseczki, które ostatnio są wszędzie obecne.
Dzianinę  kupiłam w textilmarze, jest świetna i sprawdza się nawet przy wysokiej temperaturze.
Krój sukienki bardzo prosty.
Ale szycie wbrew pozorom łatwe nie było. Trzeba było ujarzmić paseczki, tak by się ładnie schodziły. 






I jak Wam się podobają moje paseczki?

Na ostatnim zdjęciu widzicie także żakiet, który jest częścią składową kompletu.
Komplet składa się jeszcze ze spódnicy, spodni i sukienki z koronkową wstawką na plecach.
Taki praktyczny, elegancki komplet, który można nosić w różnych konfiguracjach w zależności od potrzeb.
Można założyć do niego choćby bluzkę w granatową pepitkę, również własnoręcznie uszytą.










Lubię takie rzeczy, które można zestawiać ze sobą w różny sposób, takie do których pasują dodatki w różnych kolorach.
Lubię także łączyć granat w błękitem, myślę że sukienka, którą prezentuję poniżej, również będzie dobrze wyglądała z granatowym żakietem.



A Wy?
Lubicie granat?



Filcowany kwiat

Jak wiecie, od ponad dwóch lat uczę się w szkole projektowania mody i stylizacji ubioru.
Moim marzeniem było nauczyć się szyć, tak żeby móc zrealizować pomysły, które powstają w mojej głowie. Marzyłam o tym, żeby w moim słowniku nie było stwierdzenia "nie da się".
Do realizacji tego marzenia jeszcze droga daleka, ale dzięki Pani Marii wierzę, że się uda.
Dzisiaj chcę Wam pokazać, dlaczego wierzę, że się uda. 

Tym razem nie będzie to całkiem moja praca. 
Żakiet/płaszczyk uszyła Pani Maria, która wymyśliła również, w jaki sposób go ożywić.
Ja  wykonałam filcowany na mokro kwiat, który obecnie zdobi wykonany z granatowej wełny parzonej płaszczyk/żakiet.








Powiem Wam, że bardzo podoba mi się to co można zrobić przy odrobinie fantazji i wyobraźni.
Jeśli do tego dołożyć umiejętności to mogą wyjść naprawdę piękne rzeczy, jak ten żakiecik.
Cieszę się, że mogę być jego współautorką choć w małym szczególe.



Len i perły

Modele z perełkami chyba zagoszczą u mnie na długo.
Po sukience, którą prezentowałam tutaj: KLIK, postanowiłam ponownie sięgnąć po perły. Wybrałam naturalne perły o dość nieregularnym kształcie i nieco różniące się między sobą kształtem.
Tym razem połączyłam je z naturalnym lnem.
Krój wybrałam bardzo prosty, bo przecież w tym cały urok. Perełki wszyłam w pęknięcie dekoltu, za ich pomocą połączyłam również ramiona. Całość odszyłam od spodu.
I otrzymałam bluzeczkę, która zachwyciła nawet mnie- choć jestem dość krytyczna w stosunku do swoich prac.

Patrząc na zdjęcia utwierdzam się w przekonaniu, że pora na szczuplejszego manekina, bo albo ten przytył, albo mnie ubywa ;o)
Zdecydowanie lepiej prezentuje się na mnie, tylko nie ma mi kto zdjęcia zrobić ;o)








Bluzka gotowa, po jej uszyciu przyszedł mi pomysł na lniany komplet, lnianą sukienkę w podobnym stylu...i jeszcze całe mnóstwo lnianych rzeczy.
Za oknem lato w pełni, więc można przystępować do realizacji planu...



Jedwabna bluzka na upały

Tegoroczna wiosna jest bardzo inspirująca.
Nie pamiętam, żeby kwiaty na moim balkonie kiedykolwiek tak pięknie kwitły.
Nie pamiętam, żeby kosy tak głośno śpiewały.
Jest pięknie!
Dzisiaj pięknie jest także za sprawą metra jedwabiu naturalnego, z którego uszyłam sobie cieniutką, zwiewną, delikatną bluzeczkę na upały.
Kupując tę tkaninę wiedziałam, że uszyta z niej bluzeczka musi być prosta i lekka. 
Dlatego wybrałam model z burdy "Szycie krok po kroku" 1/2018.
Bardzo łatwo i przyjemnie się szyło - pomijając oczywiście trudności, jakie sprawia jedwab.
Formę wykorzystam z pewnością na kolejne bluzeczki.

bluzka "Szycie krok po kroku" 1/2018  zaś spódnica burda 5/2012





Teraz tylko czekam na powrót wysokich temperatur i słoneczka.




A na koniec zagadka: skąd się wziął ten klocek lego w moim balkonowym ogródku?





Elegancki komplet wizytowy

W tym roku okazji by uszyć elegancki komplet nie brakuje.
Po pierwsze 3 maja Staś miał I Komunię, po drugie na zakończenie szkoły trzeba przedstawić pracę dyplomową. 
Pomysłu szukałam długo i znalazłam.
Prezentuję dzisiaj żakiet w stylu Chanel i sukienkę z naturalnymi perełkami.
Żakiet na podstawie modelu IRO "Szycie 1/2017", sukienka modelowana na podstawie prostej sukienki z raglanowymi rękawami.
Tkaniny to malwa w kolorze atmosphere na sukienkę oraz żakard Tiffany na żakiet.
Komplet bardzo pracochłonny i dopracowany w szczegółach.
Chciałam, żeby wyszło pięknie.
I co udało się?

Zdjęcia wykonali moi sąsiedzi Basia i Piotr.
Bardzo dziękuję!
















Klasyka.

Najbardziej lubię proste rzeczy. Klasyka mi odpowiada.
Właśnie skończyłam szyć sukienkę o klasycznym kroju. Sukienka jest dla koleżanki. Miała być bardzo klasyczna i elegancka. Wybrałyśmy model 012 z magazynu burda klasyka 2/2013. Wprowadziłyśmy małe zmiany, ponieważ sukienka miała być odcinana w pasie.
Z tego względu zrezygnowałyśmy z cięć w dole sukienki.
Sukienka jest teraz dopasowana górą i nieco rozkloszowana dołem.
Co do samej formy, to miałam trochę wątpliwości, czy odbiłam właściwy rozmiar, ponieważ w pasie wychodziło o wiele za dużo. I rzeczywiście sporo zbierałam.
Model bardzo mi przypadł do gustu, pewnie jeszcze kiedyś skorzystam.
Prezentacja, jak zawsze z pomocą manekina.




Różyczki bardzo mi pasują do tej sukienki i myślę, że  tak muszą zostać.


OBSERWUJĄ