W oczekiwaniu na...wiosnę...

W oczekiwaniu na wiosnę, która jakoś nie spieszy się, by do nas przyjść...i oczekiwaniu na powrót do normalności, przeglądałam komputer w poszukiwaniu zdjęć. Trafiłam na moje filcowane na mokro kwiaty. Dawno ich nie robiłam, zwykle powstawały z przy okazji warsztatów...
Tęsknię już za możliwością prowadzenia zajęć, za twórczymi spotkaniami. 
Mam nadzieję, że jeśli nie wiosną, to latem uda nam się wrócić na właściwe tory. 
Twórczo u mnie niewiele się dzieje, wolne chwile poświęcam na czytanie i naukę.
Myślę, że niedługo będę mogła zaproponować zupełnie nowy temat warsztatów, ale o tym napiszę we właściwym czasie...





Bardzo lubię te kwietne kompozycje na moich manekinach...zwłaszcza zimą.



Twórczość w czasach zarazy...

W czasie pandemii można narzekać...można też znaleźć coś, co pozwoli nie zwariować.
We wrześniu wiedząc, że przez najbliższy rok będę miała mniej pracy podjęłam decyzję o rozpoczęciu nauki w Szkole Wizażu i Stylizacji. Nie był to całkiem nowy pomysł, bowiem mam za sobą już parę kursów i szkoleń w tej dziedzinie. Jednak szkoła to zupełnie coś innego. Jak to w szkole, trzeba odrabiać prace domowe. I choć póki co głównie robimy makijaże, to moje kapelusze i toczki przydają się bardzo. 

Makijaż francuski...


                                                        
Makijaż oka...i moja ulubiona bordowa fedora...
,
    
                                            
inny kapelusz wykonany na męskiej formie, ale za to w kolorze amarantowym...makijaż w różach ;o)
                                                                        





Oprócz makijaży zdarza się zrobić charakteryzację na pierwszy rzut poszło postarzanie.

Poznajecie mnie?
Podobno nie będę tak wyglądać, bo za dużo się uśmiecham...


   Mówi się, że po tej pandemii wszyscy będziemy mieć bzika...ja już chyba mam...
   Charakteryzacja morska...muszelki wykonane z żelatyny, okręt kiedyś zdobił łazienkę, teraz wypłynął na bezkresne ręcznikowe wody...





Fotorelacja z warsztatów szycia

To nasze kolejne warsztaty szycia. Tym razem szyłyśmy spódnice, miały to być proste spódnice z dzianiny, ale trafiły się także uczestniczki, które wybrały spódnicę na podszewce z krytym zamkiem. Było twórczo, wesoło. I powiem Wam, że spełniło się moje marzenie. Marzyłam kiedyś, by w okolicy odbywały się warsztaty szycia, żebym mogła pójść nauczyć się szyć...
Wtedy nie przypuszczałam, że będę uczestniczyć w takich warsztatach jako instruktor. Tym bardziej się cieszę, że mogę dzielić się moją wiedzą i umiejętnościami.
Czekamy na zdjęcia gotowych spódnic...
















Sukienka Jackie Kennedy....

 Dzisiaj sukienka, którą zobaczyłam na zdjęciach Jackie Kennedy. 

Styl Jackie podoba mi się ogromnie, akurat miałam w swoich zapasach materiał pasujący do tego kroju, czyli szaro-błękitny żakard Tiffany...więc postanowiłam zmierzyć się z szyciem.

Jako bazę wykorzystałam wykrój z burdy 1/2013 nieco przystosowując go do moich potrzeb. Szczęśliwie modelowania było niewiele. Z szyciem było nieco więcej zabawy, zwłaszcza przy odszywaniu pach, bo materiału podstawowego zostało mi niewiele. Odszyłam zatem pachy podszewką. Jestem bardzo zadowolona z efektu. Sukienka sprawdza się idealnie. Czuję się w niej rewelacyjnie...myślę, że to nie ostatnia sukienka w stylu Jackie...








Sukienki 2020

 Zawsze lubiłam sukienki...no, może prawie zawsze, bo był czas, kiedy nosiłam spodnie, glany i wyciągnięte swetry taty. 

Teraz sukienki są podstawą mojej garderoby. Wolę je od zestawów spódnica plus bluzka, choć te dają więcej możliwości zestawień. Dla mnie liczy się wygoda, a w sukienkach jest mi po prostu wygodnie.

Cieszę się, że mogę szyć dla siebie takie fasony, które pasują do mojej figury. 

W ostatnim czasie spod mojej maszyny wyszła kolekcja sukienek. 

A niebawem kolejna, sukienka w stylu Jackie Kennedy...







Dodaj podpis




















Warsztaty szycia z projektantką

Tak. Nadszedł ten czas, by poprowadzić warsztaty szycia.
To nie będą moje pierwsze warsztaty, jakie poprowadzę. 
Jednak to będzie debiut, jeśli chodzi o grupę.
Zwykle uczyłam dzieci, teraz zapraszam kobiety. 
Uszyjemy sukienkę wiosenną.
Zanim przyjdzie czas na naukę tworzenia własnych wykrojów, skorzystamy z magazynu "Szycie krok po kroku". 
Większość z pań pierwszy raz uszyje coś samodzielnie, więc wybrałam coś bardzo prostego.



Bardzo lubię ten fason, lubię też korzystać z tego wykroju i nieco go modyfikując szyć sobie sukienki. 
Mam nadzieję, że spodoba się on również uczestniczkom warsztatów.








OBSERWUJĄ