Wiosna!

Mam nadzieję, że wreszcie przyjdzie.
Zmęczyłam się już zimową kurtką i butami.
Chętnie założyłabym coś lżejszego - a Wy?
Coś trzeba zrobić, żeby zrobiło się bardziej wiosennie.
Wiem, wiem  - jakbym umyła okna, to zobaczyłabym te pąki na drzewach.
Ale okna umyję, jak mi będzie ciepło.
Nie ulegam szaleństwu świątecznych porządków. 
O porządki dbamy codziennie, więc nie ma potrzeby.
Okna poczekają na temperatury powyżej 10 stopni!
Chyba, że uda mi się wcześniej uszyć nowe zasłonki ;o)

Można iść na spacer i podziwiać kwitnące forsycje, podbiały i stokrotki...
albo można zrobić sobie filcowaną stokrotkę i przypiąć do sukienki!

Tak właśnie postanowiłam zrobić i przedstawiam Wam moją nową wiosenną broszkę ;o)
 





 Jest dość duża, ale ja takie lubię!
  

Komu tęskno za wiosenną łąką zapraszam...w sumie to chyba nie ma kwiatka, którego nie dałoby się zrobić z filcowanej wełny, a ja lubię takie wyzwania.

Pozdrawiam wiosennie!


Broszki

Ostatnio niewiele udało mi się skończyć. 
Sporo prac zaczętych czeka na to, aż znajdę czas.
Dzieci wróciły już do szkoły i przedszkola, więc wszystko powoli układa się w stałym rytmie.
W kalendarzu sporo planów na najbliższy czas, sporo pomysłów.
Do realizacji niektórych z nich kupiłam sobie nową maszynę.
Jest to maszyna Janome FM 725, która służy do filcowania igłami, ale nie tylko.
Dzięki niej można również łączyć tkaniny bez zastosowania nici...tworzyć nowe tkaniny, struktury...zresztą, jeśli chcecie zobaczyć co potrafi, polecam obejrzeć filmy na YouTube. 
Pobawiłam się nią wczoraj trochę i powstały broszki:

Pierwsza z nich to połączenie wełny i jedwabiu, po "ufilcowaniu" przeszyłam ją kilka razy maszyną do szycia, dodałam perełki i...gotowe!
 






 Druga powstała w podobny sposób, ozdobiłam ją kawałkiem frywolitki, który miał być kolczykiem, ale nigdy nie doczekał się pary...leżał w kuferku i czekał na swój czas...





Moi chłopcy bardzo chcieli obrazek, więc spróbowaliśmy i wyszło nam coś takiego...
Maszyna ma wiele możliwości, mam nadzieję zaprzyjaźnić się z nią na dobre...

 Miłego dnia!



Sesja pewnej sukienki

"Mamusiu wyglądas jak budyń śmietankowy albo słonecko!" - zawołał Wojtuś, kiedy mierzyłam nową sukienkę. Widać, że mu się spodobał wiosenny kolor dzianiny, z której ją uszyłam.
Jak zwykle sukienka z dzianiny punto, fason daje możliwość karmienia maluszka.
 Dzisiaj przymierzałam do niej wykonaną przeze mnie biżuterię. Jak można się przekonać na zdjęciach, sukienka daje wiele możliwości.
 Miłego oglądania.













Dziękuję za odwiedziny!


U mnie już zakwitają tulipany ;o)

Na wiosnę trzeba jeszcze poczekać. Ale u mnie już zakwitają tulipany, póki co te filcowe. 
Bardzo je lubię. Mam zamiar zrobić sobie taki niewiędnący bukiecik.
Te tulipany są niezwykłe i mają zapięcia, jak broszki. 
Jeśli ktoś ma ochotę na takiego kwiatuszka - zapraszam. 


http://srebrnaagrafka.pl/artysci/eumycha
W moim zeszycie z projektami już pojawiają się kolejne pomysły na wiosenną biżuterię.
Będzie, jak zawsze sporo kwiatów.

Pozdrawiam


Idzie wiosna...a u mnie zakwita filcowa biżuteria....

Lubię kiedy jest ciepło i świeci słońce.
Teraz jeszcze oprócz zapowiadającej wiosnę pogody cieszy mnie to, że mamy już klucze od naszego mieszkania.
Przed nami sporo pracy. Póki co planuję łazienkę i kuchnię, jedno mogę powiedzieć: będą jasne i dość skromne, takie zwyczajne, proste...żebym później mogła poszaleć z dekorowaniem ;o)
Chociaż do dekorowania jeszcze baaardzo daleko, to już mam kilka pomysłów.
Jak przyjdzie czas, to będę się chwalić.


A póki co mam dzisiaj troszkę wiosennych prac...

na początek kolejny koronkowy ptaszek, oprócz niego powstaje serwetka, której fragment kiedyś pokazywałam. Dziś jest już na bardziej zaawansowanym etapie...ale na finał jeszcze trzeba poczekać...



Słońce inspiruje mnie do filcowania kwiatów, dlatego dzisiaj zapowiedź wiosennej biżuterii:

tulipanowy naszyjnik filcowany na mokro


turkusowy kwiat...







Wycieczka do Ogrodu Botanicznego


Do jesiennego szala z poprzedniego wpisu brakowało broszki. Mama poprosiła o kasztanek z łupinką. I powstał właśnie taki kasztanek z kawałkiem łupinki. Teraz szal wygląda jak dywan z liści i kasztanków ;o)


Jesień to bardzo inspirująca pora roku. Uwielbiam te kolory, ciepłe, nasycone, pełne światła! Jest pięknie!
Dziś był taki właśnie słoneczny jesienny dzień, więc wybraliśmy się na obiecaną wycieczkę do Ogrodu Botanicznego. Staś był bardzo szczęśliwy. Nazbieraliśmy sporo ciekawych liści, po powrocie wkleiliśmy je do zeszytu i odłożyliśmy do wysuszenia. Podpisaliśmy co to za liście, w sposób wystarczający dla pięciolatka ;o) Jak się wysuszą będzie bardzo ciekawa pamiątka po jesiennym spacerze. Oczywiście Stasia najbardziej interesowały kasztanowce i brzozy ;o)
Już zaplanowaliśmy następną wycieczkę, tym razem na wiosnę, kiedy drzewa będą kwitnąć ;o)
A oto mały "detektyw przyrody" zbierający liście.


***********

W poniedziałek czekają mnie kreatywne warsztaty w szkole, w której pracuje moja siostra.
Jest dzień nauczyciela, wszyscy mają wolne, ale przecież w szkole ktoś musi dyżurować.
Przyjdzie trochę dzieci i moja siostra wymyśliła warsztaty wykonywania kwiatów z różnych materiałów - w tym oczywiście tych filcowych. Może nie zapomnę o aparacie i zrobię kilka zdjęć.
Z aparatem u mnie bywa różnie, bo albo go nie zabieram, albo zwyczajnie nie mam czasu wyjąć z torebki.
Często też zapominam sfotografować swoje prace przed wysyłką.
Szczęśliwie dziś mi się udało i zrobiłam zdjęcie filcowej torby, którą wczoraj skończyłam.
Torba jest duża i pomieści laptopa i mnóstwo drobiazgów.
Aplikacja wykonana z wełny czesankowej filcowana na sucho.
Lepiej wychodzą mi zdjęcia małych przedmiotów, ale może kiedyś nauczę się ładniej fotografować torebki.




Przypominam, że u mnie nadal można się zapisywać w kolejce po filcową biżuterię.
Czytając Wasze komentarze widzę, że marzenia dotyczące biżuterii są różne.
Jedno jest pewne, 1 listopada wylosuję osobę, której "filcowo-biżuteryjne" marzenie się spełni ;o)

Kolejne kolaże


Jakoś nie mogę zrobić dobrych zdjęć. 
Brakuje mi światła i dobrego tła...kombinuję i kombinuję, żeby coś było widać.
Udało mi się wybrać kilka takich kolażowych fotek a na nich tradycyjnie filcaki ;o)

Tym razem bardzo duże kule




Bardzo jesienny kwiat 




I drugi jesienny kwiat tym razem z pąkiem



Motyl, któremu od dłuższego czasu próbuję zrobić jakieś w miarę ładne zdjęcie.
Cóż, dużo lepiej prezentuje się w rzeczywistości, jako duża brocha ;o)



Jesień zapowiada się pracowicie. Właśnie odebrałam zamówione silk lapsy, z których powstaną dwa szale na prezent. W sobotę wybieram się z moimi pracami na FILCOMANIĘ, a w październiku mam poprowadzić kolejne mini warsztaty filcowania w szkole, w której uczy moja siostra.

Pora też pomyśleć o jakiejś blogowej zabawie z nagrodami...dawno nic nie rozdawałam...


Dziękuję za odwiedziny i komentarze!



O wystawie w kolorach jesieni

Odpoczywam. Ostatnie tygodnie były szalone. Przeprowadzka, przygotowanie do wernisażu i próby śpiewu przed ślubem znajomych. 
Wernisaż był w piątek, a wystawa będzie czynna do końca września w godzinach otwarcia biblioteki.
Są też prace, które można oglądać o dowolnej porze i nie trzeba nawet wchodzić do biblioteki, wystarczy spacer ulicą Krzyszkowicką ;o)
Zdjęcia z wernisażu tym razem zrobiła Paulina i zaprezentowała na swoim blogu.
Ja wzięłam aparat, ale oczywiście zapomniałam go wyjąć z torebki ;o)
Zachęcam do odwiedzenia jej bloga  i czytania jej wrażeń z wystawy.
A na zachętę jedno ze zdjęć, które można tam zobaczyć. Zdjęcie przedstawia wykonany przeze mnie szydełkowy zegar.




Dziękuję za odwiedziny i komentarze
Nowe prace powstają powoli, z miarę możliwości będę je pokazywać...dziś tylko mały kolaż w kolorach jesieni ;o)


Filcowe szaleństwo

Pakujemy się, przewozimy rzeczy. Następne kilka miesięcy będziemy mieszkać u mamy, a jak tylko uda nam się wykończyć mieszkanko, to czeka nas znowu pakowanie...;o)
Dzięki Plenerom Artystycznym nie zaniedbałam filcowania.
Powiem nawet więcej, dzięki temu, że w plenerach uczestnicy mnóstwo utalentowanych i inspirujących osób powstają naprawdę szalone prace.
Dziś prezentuję kilka, które prawdopodobnie jeszcze zmodyfikuję.
Prace plenerowe będzie można zobaczyć już 6 września 2013 podczas wernisażu. 
Więcej informacji pojawi się niebawem TUTAJ















Miłego oglądania!
Zmykam do dalszego pakowania...


Kwieciście

Dziś już powystawowy, ale nadal artystyczny post, który rozpoczyna mój ukwiecony jak na wiosnę manekin.
Efekt przypadkowy uzyskany w czasie porządkowania pudła z filcowankami. 

W sobotę czeka nas ślub i wesele mojej siostry. 
Na tę okazję zamówiłam w pracowni krawieckiej ANGA sukienkę i bolerko.
Pracownię prowadzi Pani Aneta, którą poznałam na zajęciach z koronki klockowej.
Z sukienki i bolerka jestem bardzo zadowolona, więc polecam szycie odzieży u Pani Anety.


Naszyjnik, to już moje dzieło. Tak sobie pomyślałam, że żółty będzie pasował.
Miałam w szafie żółty jedwabny szal i z niego właśnie powstał różany naszyjnik

Próbowałam też innych wersji, ale ostatecznie wybiorę żółte róże.





Ten ostatni naszyjnik zrobiłam oczywiście na szydełku i usztywniłam wikolem, więc jest trwały i się nie odkształca. 

Nie wszystkie prace udało mi się już sfotografować, część oczekuje na wykończenie - jak na przykład motyl widoczny na pierwszym zdjęciu. Podobnie bardzo długie filcowane kwiatowe boa również widoczne na manekinie (kremowo-szafirowe kwiaty). 
Część już udało się skończyć. Naszyjnik prezentowany poniżej ma w rzeczywistości kolory bakłażan i łosoś, popiel i fiolet...na zdjęciu tego niestety nie widać. Jest przyjemny w noszeniu, ponieważ wykonałam go czesanki z merynosów australijskich.






Również kwiat w turkusie i brązie ( w rzeczywistości kolor laguna i cynamon) wykonany został z wełny z merynosów australijskich.




Na koniec prezentacja torebki uszytej dla mojej chrześnicy na 10-te urodziny. 
Uszyta z bawełnianej surówki z bawełnianą podszewką, paski uszyte z dżinsu.
Liście namalowałam pisakami do tkanin i przyszyłam szydełkowe kwiatki.


Od sierpnia czekają mnie przygotowania do przeprowadzki, więc pewnie będę tu prezentować nieco mniej prac. Mam nadzieję, że mimo to nie zapomnicie o mnie.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. 
Miło jest przeczytać kilka słów od Was.
Pozdrawiam!

OBSERWUJĄ