Koronka klockowa

Zatęskniłam już za spotkaniami z koronką klockową.
Już od kilku tygodni planowałam, że wybiorę się z Kaziem na chwileczkę.
Udało się wczoraj. Pojechaliśmy do lekarza, a że było to w pobliżu SM w Wieliczce, udało się wstąpić na zajęcia. Tam czekała na mnie miła niespodzianka. Moja serwetka, której nie skończyłam przed porodem była już gotowa. Mam więc w swojej kolekcji serwetkę wykonaną częściowo przeze mnie, a dokończoną przez naszą Mistrzynię, Panią Józefę.
Dziękuję bardzo serdecznie ;o)

W domu warsztacik do koronek stoi spokojnie i czeka na odpowiedni czas.
Przyznam się, że nawet zaczęłam jakąś niewielką robótkę, ale póki co prace idą wolno.
Wciągnęło mnie szycie.
Zresztą moje sukienki do karmienia wzbudziły zainteresowanie i można się spodziewać, że powstanie ich więcej. W końcu mam karmiących wokół mnie jest wiele. 





ślubnie,,,

Dziś temat nieco ślubny, bo pokażę Wam prezent, jaki zrobiłam koleżance na wieczór panieński a także dwie kartki ślubne. Jedna specjalnie dla Madzi i Pawła, a druga przy okazji.

 prezent: duża serwetka, dwie mniejsze i sześć podkładek pod filiżanki
zdjęcie zrobiłam jeszcze przed krochmaleniem, dlatego serwetki nie są jeszcze ładnie uformowane.

I karteczki ślubne - zainspirowała mnie Anna i Kartkomania.com - oczywiście moim karteczkom jeszcze bardzo wiele do tych cudeniek brakuje, ale i tak mi się podobają.
oto one:








W temacie ślubnym, to postanowiłam wreszcie ruszyć z makijażami, choć nie tylko ślubne chcę robić. 
Więc jeśli ktoś (z Krakowa lub okolic) miałby ochotę dać się pomalować na jakąś okazję (ślub, wesele, andrzejki, sylwester, studniówka, cokolwiek) to zapraszam: eumycha@wp.pl
Zresztą mam nadzieję, że niebawem pokażę Wam trochę zdjęć moich makijaży...
Przypominam o cukiereczkach, które rozdaję ;o)


OBSERWUJĄ