jestem...


Tata nadal w szpitalu. Lekarze robią co mogą, szukają przyczyny osłabienia i pozostałych objawów.
Wiele wskazuje na  to, że to szpiczak. Dziękuję Wam za modlitwę i proszę o więcej.

...........

Obiecałam, że pokażę skończone robótki, co niniejszym czynię.
Po pierwsze sweterki, które zrobiłam na zamówienie:

 wzór z Sandry, ale niestety nie wiem z jakiego numeru, gdyby ktoś był szczególnie zainteresowany, mogę poszukać.

I drugi sweterek, a właściwie bolerko.
 Zdjęcie na modelce, sweterek ma rozmiar 36/38 a modelka raczej 34/36, co trochę widać na zdjęciu. Zdjęcie robione w pośpiechu, bo trzeba było dzieciaków pilnować.
Wzór z sieci, jak pisałam wcześniej.



A skoro już pokazuję, to jeszcze trochę drobiazgów:

broszka do sweterka:


kolczyki:

i jeszcze jedne:


No i na koniec wspomnienie wymianki naszyjnikowej.
Z tego wszystkiego zapomniałam wspomnieć wcześniej, że brałam udział w naszyjnikowej wymiance u Reni
Ja robiłam prezent dla Modrak



A dla mnie prezent robiła Boniusia
 zdjęcie z bloga Reni,

Bardzo dziękuję za prezent. Naszyjnik jak najbardziej do mojej garderoby, trochę ją ożywi.
Kolczyki cudne i przydasie też trafione, coś z nich pewnie powstanie, jak tylko znajdę czas i nieco spokoju.



Modlitwa potrzebna jeszcze bardziej...

Dziś nie będzie robótek.
To co zamówione kończę, ale nie robię nic nowego.
Mój Tata od wczoraj jest w szpitalu.
Modlitwa jest jeszcze bardziej potrzebna.

Kwiatowisko Eumychy zaprasza!

Witajcie!
No i przyszła na mnie kolej. Od dziś moje prace będą dostępne w serwisie "Srebrna agrafka", gdzie założyłam swój panel o nazwie "Kwiatowisko Eumychy". Na dzień dzisiejszy dostępny jest tam jeden produkt. Ten naszyjnik, który jest u mnie zdjęciem głównym. Zrobiłam go kiedyś z myślą o sobie, później o siostrze...ale ani ona go nie założyła (bo za bogaty), ani ja. Jest piękny i szalenie mi się podoba, ale ja nigdzie nie bywam, a szkoda, żeby leżał w pudełku. Jeśli komuś się spodoba, może go kupić.
Wkrótce pojawią się tam kolejne produkty.
Zapraszam!

Prośba i trochę drobiazgów

Zanim pokażę kilka drobnych prac mam do Was prośbę o modlitwę o zdrowie dla mojego Taty.

"5 w 1" czyli jeden naszyjnik z turkusem, a do niego do wyboru 4 kwiatowe broszki. Możliwa też wersja "solo".



Druga wersja korali z broszką

i słoneczne korale

fiołkowa broszka

fiołkowy naszyjnik

broszki...


i pozostając w kwiatowym temacie
prezent do nowego domu...



i na deser jeszcze bolerko przed obróbką, gotowe pokażę, jak skończę drugi sweterek...więc cierpliwości.
Wzór znalazłam w sieci nie mam pojęcia kto jest autorem, ani skąd pochodzi. Jeśli ktoś wie, to proszę napisać w komentarzu, to ja to umieszczę pod zdjęciem.

Krótko

Żyję, jestem zdrowa, tylko kompletnie nie mam czasu na pisanie.
Mam nadzieję, że się to zmieni.
Właśnie skończyłam bolerko na zamówienie i robię jeszcze sweterek, w kolejce czeka kilka rzeczy, między innymi chusta, którą obiecałam Asi.


Wszystkim życzę dużo słoneczka!

P.S. A jak uda się komuś złapać licznik z samymi "5" to będzie nagroda ;o)


Życie to nie teatr- internetowe Rekolekcje Wielkopostne

Witajcie,
Dostałam od Pana Andrzeja Sobczyka z gloria24.pl zaproszenie na internetowe Rekolekcje Wielkopostne, które rozpoczęły się 25 marca. Można się zapisywać o tutaj


**************************************************


U mnie ostatnio ciężko. Wojtuś jest bardzo absorbujący. Teraz ciężko go na chwilę zająć czymkolwiek. Ani zejść choćby na chwilę z jego pola widzenia. Najlepiej mu u mnie na rękach...choć staram się go  przekonywać do zabawy na podłodze, to jednak dużo go noszę i bolą mnie ręce.
Pewnie powiecie mi, żebym nosiła go w chuście - tu jest pewien problem, bo on mi się tak bardzo pręży i wygina do tyłu, że boję się, że wypadnie mi z chusty. 
Mam nadzieję, że ten etap szybko minie...są na to szanse, bo Wojtek próbuje już raczkować. Póki co przewraca się co chwilę i płacze...ale myślę, że za parę dni uda mu się ta sztuka i nie będzie chciał wisieć na moich rękach. 
Wtedy ręce odpoczną...za to głowa będzie musiała podążać za Wojtkiem, żeby nic nie zmajstrował...pomyśleć, że Stasio był taki ostrożny i spokojny...tutaj już sielanki nie będzie....

A z nocnymi pobudkami trochę się poprawiło....budzi się raz lub dwa razy...ale nie karmię go już nocą, musi czekać do rana ;o)

OBSERWUJĄ