Pomysłów mam mnóstwo. Tylko sił brakuje. W dzień szkoda czasu na robótki. Pogoda ostatnio piękna, szkoda w domu siedzieć. Po ostatnich długich spacerach trochę jestem obolała. Boli mnie cała miednica. Ale cóż, uroki ciąży. Dziś więc mniej spacerków, więcej innej zabawy na powietrzu.
A skoro moje dziecko właśnie postanowiło iść spać, to mogę pochwalić się ostatnimi pracami.
Na początek wiosenne motylkowe podkładki pod kubeczki. Jak mówi moja kuzynka: pijąc herbatę można uczyć się przyrody.
Właściwie za niebieskim nie przepadam, ale te podkładki podobają mi się bardzo. Zrobię na nie motylkowe pudełeczko. Będą w sam raz na wiosenne i letnie herbatki przed domem ;o)
Zrobiłam także pudełko na chusteczki dla Cioci.
I wykorzystując kawałek tekturki zrobiłam kartonik, który posłużył mi do zrobienia tą techniką pierwszej kartki.
Było jak zwykle hurtowo.
Wkrótce pojawią się nowości robione na drutach.
A sweterek dla mojej siostry czeka na dostawę włóczki, bo zabrakło mi na obróbkę...więc cierpliwości...
Już dziś zapraszam na Świąteczny Kiermasz Rękodzieła, który odbędzie się 3 kwietnia 2011 w Klubie Osiedlowym "Borsuczek" w Krakowie, przy ul. Borsuczej 12.
Kiermasz będzie w godzinach od 11-17
Kiermasz jest owocem comiesięcznych spotkań robótkowych w Krakowie.
Udział zapowiadają Twórcy prezentujący wszelkiego rodzaju akcesoria świąteczne: pisanki, kurczaki, baranki, serwetki do koszyczków, kartki świąteczne wyrabiane w różnych technikach oraz mnóstwo innych, ciekawych dzieł.
Przewidziane są również inne atrakcje.
Jeśli ktoś z bywalców spotkań nie był obecny ostatnio to może jeszcze do 15 marca zgłosić swój udział w kiermaszu jako wystawca pisząc do Skrzacika
Ja mam zamiar pojawić się na kiermaszu. Ślinka mi cieknie na myśl o tych cudeńkach, które będzie można tam podziwiać i nabyć.
A marzy mi się mała zmiana dekoracji w mieszkaniu ;o)
Co do tych innych nowinek, to obiecałam Wam informację kto mnie tak kopie od środka.
No i z tego co mówi lekarz, który wykonywał usg wynika, że Staś będzie miał braciszka ;o)
Cóż sukieneczek na szydełku robić nie będę...mało tego, w zasadzie nie muszę nic kupować...całą wyprawkę mam! Z zabawkami też nie będzie później problemu...przyznam się, że przerażała mnie wizja posiadania w mieszkaniu drugiego ogromnego zestawu zabawek dla dziewczynki.
A tak, jeśli tylko nie będzie niespodzianki (bo i takie się zdarzają), to mam dla Malucha wszystko ;o)
Mam kilka prac, które czekały na odpowiedni moment, żeby je pokazać. Pewnie za parę dni będę mogła wreszcie pokazać pracę, która męczy mnie od czerwca ubiegłego roku. Będzie to niezwykle pstrokaty sweterek z elementów dla mojej siostry. Dziś zrobiłam ostatnie elementy. Teraz obróbka, zszywanie i obróbka...a później, jeśli się nada, to prezentacja na blogu...chociaż mam pewne obawy, czy wyskakiwać tu z takimi kolorami...
Cóż...na wszelki wypadek przygotujcie sobie okulary słoneczne ;o)
A teraz kilka kolorowych prac...
zamówione na urodziny
wiosenna broszka dla mamy
perły i róże...
komplet lecący do Paryża ;o)
Tyle na dzisiaj. Czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy, a jutro rano jadę na "usg połówkowe", może się dowiem kto mnie tak kopie ;o)
Witajcie!
Przede wszystkim dziękuję za zainteresowanie moim blogiem i zabawą.
Dziękuję też w imieniu swoim i męża za życzenia urodzinowe.
Szkoda, że nie mogę Was wszystkich poczęstować tortem urodzinowym ;o)
Cieszę się, że w kolejce ustawiły się osoby stale obserwujące mój blog i osoby odwiedzające go pierwszy raz.
Znowu dzięki temu trafiłam do nowych, ciekawych miejsc.
Dziękuję serdecznie!
Mam nadzieję, że będziecie do mnie jeszcze zaglądać.
Być może jeszcze przed rozwiązaniem zorganizuję "przydasiową rozdawajkę"...taka mi chodzi po głowie...
ale na to przyjdzie czas.
A teraz najwyższa pora, żeby ogłosić do kogo powędruje moja nagroda:
Proszę o uwagę i skupienie!
"Różana niespodzianka" powędruje do
Serdecznie gratuluję i proszę o adres do wysyłki
eumycha@wp.pl
Dziś mam spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Aż trudno mi uwierzyć, że mam tyle szczęścia. Otóż wygrałam u Reni taką cudowną torebkę! Zresztą kto jeszcze nie zaglądał do Reni, niech koniecznie zobaczy jakie cuda można u niej podziwiać!
Fajnie, że wiosna coraz bliżej...torebeczka będzie super na same potrzebne rzeczy ;o)
Bardzo dziękuję Reni za zorganizowanie zabawy, no i oczywiście za wylosowanie mnie! ;o)
A jak już w tematyce zabaw i konkursów jesteśmy...to teraz nastąpi ostatnia prezentacja różanej niespodzianki, na którą można się jeszcze zapisywać
TUTAJ
Tajemnicą pozostaje to, czy zaprezentowałam Wam całość niespodzianki...można się jednak domyślać, że coś jeszcze się w niej znajdzie....
Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.
Oczywiście Kachazet jest zaproszona na kawę połączoną z odnawianiem puszek - oczywiście do Wieliczki, (która leży 15km od centrum Krakowa ;o) )
Nie mam zupełnie pojęcia, jak udało mi się poradzić z pofalowaną powierzchnią puszki...jakoś wyszło.
Karolinie podobała się puszka, z czego się cieszę bardzo, dziś zrobiłam drugą - dla siebie. ;o)