Miało być jutro...ale kliknęłam publikuj posta...no więc jest dziś...
Wreszcie zrobiłam zaległe zdjęcia i dziś zamierzam uzupełnić sporo zaległości.
Na początek niespodzianki jakie dostałam od
Maty w ramach zabawy "Podaj dalej"
Prawda, że śliczne? Dziękuję bardzo i przepraszam, że dopiero teraz prezentuję na swoim blogu.
A od
Joasi dostałam takie oto piękne zielono-złote kolczyki?
******************************************************************************
Kiedyś wygrałam wyzwanie u Ipsy i otrzymałam od niej ręcznie robioną broszkę, długo kombinowałam, jak zrobić ładne zdjęcie tej broszki...broszka ma w sobie "coś" więc zdjęcie też mieć...nie wiem czy mi się udało.
***********************************************************************************
Był to też czas wymian. Z
Ciaachoo wymieniłam biżuterię na taki piękny szal.
A ja zrobiłam dla niej taką biżuterię:
*********************************************************************************
Brałam też udział w wymianie "Żyj kolorowo".
wymarzoną torebkę kwiatową...
śliczny i pomysłowy sweterek dla Stasia
a mój mąż dostał naleweczkę...
do prezentu dołączona była pięknie wykonana karteczka.
Dziękuję Ci Janeczko!!
************************
Dla Gosi S., którą wylosowałam zrobiłam takie prezenty:
******************************************************************************
I jeszcze pochwalę się biżuterią, jaką zamówiłam u
Mazmiki
do kompletu dostałam bransoletkę...polecam tę biżuterię, świetnie się nosi i robi wrażenie ;o)
Zrobiłam kilka rzeczy na zamówienie.
Broszka...
wisior z koralików
wisior szydełkowy...
z koralików...
naszyjnik...
bransoletka...
komplecik z kamieni...bransoletka...
naszyjnik...
i kolczyki...
wisiorek filcowy...
a na deser sweterek/kamizelka, który kończyłam w szpitalu...
Patrząc na to zdjęcie, chciałoby się powiedzieć, że "nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne". Przedstawiam korale zrobione na specjalne zamówienie. Kulki dość duże...filcowanie pochłonęło sporo czasu i całą czarną wełnę...a efekt?
Nie znaczy to wcale, że już odrobiłam zaległości, oj nie...zamówienia czekają... Łatwo nie będzie nadrobić, bo mój synek właśnie zaczyna się buntować. Ciężko teraz wygospodarować chwilę. Mam nadzieję, że będzie nieco więcej spokoju, jak wreszcie przebiją mu się piąteczki, bo cały czas pakuje rączki do buzi. Widać, że go boli, jeść biedactwo nie może...nie ma lekko...
Nadal nadrabiam zaległości. Dziś dwa naszyjniki. Popielaty i fioletowy, do tego drugiego dorobię jeszcze bransoletkę. Ale tak to już bywa, że w najmniej oczekiwanym momencie kończy się wełna w danym kolorze. Na szczęście otrzymałam już maila, że paczuszkę do mnie wysłano.
Jeśli przypomina Wam naszyjnik w kolorze fuksja, który kiedyś prezentowałam, to dobrze Wam się kojarzy.
I fiolecik - podoba mi się z tymi perełkami. A Wam?
Dziś mam zamiar skończyć kolejny filcowy naszyjnik, tym razem czarno-biały na specjalne zamówienie.
Oj nazbierało mi się zaległości...nazbierało!
Dobrze, że prezenty wymiankowe już gotowe i czekają na wysyłkę.
Po długiej przerwie nazbierało mi się sporo zaległości. Powoli próbuję je nadrobić. Zajmie mi to jeszcze trochę czasu. Dziś pokażę kilka gotowych prac. Część czeka jeszcze na zmontowanie, część jeszcze w planach. Mam też kilka zdjęć nowych prac Moniki, które pokażę niebawem. Proszę o cierpliwość. Do 10 lipca mam dużo pracy zupełnie nie związanej z robótkami.
A teraz obiecane zdjęcia:
imieninowy komplecik dla Madzi - kuzynki
dla mnie na randkę z mężem ;o)
i kiedyś rozpoczęta robótka - obróżka
Mam także kilka prac, które dostałam od
Joasi i od
Maty w ramach zabawy "podaj dalej", pochwalę się nimi niebawem.